Nadzór federalny bada, czy niedawne zmiany na głównej stronie Google nie ograniczają konkurencji. Według osoby dobrze zorientowanej w całej sprawie, modyfikacje mogą faworyzować usługi firmy w wynikach wyszukiwania.

Federalna Komisja Handlu rozszerzy prowadzone dotychczas dochodzenie i przyjrzy się decyzji Google o uwzględnianiu danych z serwisu społecznościowego Google+ w wynikach wyszukiwania.

Na początku tego tygodnia Google poinformowało, że wykorzysta kontakty, wpisy i zdjęcia z Google+ do, jak to ujęła firma, bardziej spersonalizowanego wyszukiwania. Użytkownicy mają automatycznie widzieć treści z Google+, ale będą mogli też zrezygnować z takiej możliwości poprzez zmianę ustawień wyszukiwarki.

Zmiany od razu zrodziły krytykę i obawy, że firma, która realizuje siedem z każdych dziesięciu zapytań w Internecie, daje większe preferencje swojemu serwisowi społecznościowemu kosztem konkurencji, m.in. Facebooka i Twittera.

Podobne obawy artykułowały serwisy dla podróżujących i organizacje konsumenckie, które twierdziły, że firma wykorzystuje swoją wyjątkową pozycję do promowania własnych usług turystycznych, mapowych, video i innych. Wśród firm technologicznych Google urosło już do rangi lidera, jeśli chodzi o zainteresowanie władz antymonopolowych. Schedę przejęło od Microsoftu, który największe problemy w tej materii przeżywał pod koniec lat 90.

- Sprawa zostanie bardzo dokładnie zbadana – mówi źródło o dochodzeniu.

źródło: www.onet.pl

mój komentarz: Google jest monopolistą i wykorzystuje to w sposób bezwzględny do uzyskiwania jak największych zysków. Nie potępiam tego – to kapitalizm. Każdy dąży do zdobycia dominującej pozycji i jak największych dochodów. Sęk w tym żeby do tego nie dopuścić. Komisja federalna nie zdziała tu wiele, jedynym sposobem na uzdrowienie sytuacji w marketingu internetowym (która teraz jest, za sprawą Google chora), jest powstanie realnej konkurencji. Ale takiej jak na razie nie widać.

 

Tagged with:
 

2 Responses to Google [serialu ciąg dalszy]

  1. Gustav pisze:

    Myślisz że mogą dobrać się guglowi do dupy???

  2. Andrzej pisze:

    Myślę że nie, pozycja googla jest bardzo mocna. Jeśli im coś tam „nakażą”, googiel to obejdzie. Tylko sensowna konkurencja może coś tu pomóc. Ale takiej na horyzoncie niestety nie ma …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

http://online-casino.eu.com/
http://worldbookies.eu/ Stop ACTA